Strona główna

Poezja polska
Poezja obca
Debiuty amatorskie


Wyszukaj:

Wiersz Autor




Kossek Jakub

Brak sensu

Co w glowie to w ustach
Co w duszy to w slowach
Co piekne to widac
Co szybkie to znika
Co w sercu to czujesz
Co pragniesz dostajesz
Co chcesz tego nie wiesz
Co myslisz to twoje
Co twarde to kamien
Co slychac to dzwieki
Co ja pitole .....


Wojaczek Rafał

Kobiecość

Męskość polega na tym aby bić kobietę
Zgadzam się z Tobą nadstawiam policzek

Kiedy indziej klniesz moją matkę
Słucham pilnie, pilnie przytakuję

O mnie najczęściej opowiadasz źle
Mówię że masz rację kiedy mi powtórzą

Kiedy w najlepszej wierze się rozbiorę
Śmiejesz się z małych piersi chudych ud

A ja Ci drwić pozwalam sama się śmieję
Blizna po wyrostku naprawdę wstrętna

Kiedy odchodzisz nie pytam kiedy wrócisz
Kiedy wracasz nie pytam gdzieś był

Dziwisz się gdy mówię że Cię kocham
Przecież to znaczy: jestem już zawczasu wdowa



Makasiewicz Sylwia

Marzenie

Marzę o tym byś był przy mnie
I nigdy nie odchodził.
Marzę o tym byśmy byli razem
I los żeby nas nie zwodził.

Wiem, że ciężko jest ziściś te marzenia,
A droga do ich spełnienia jest długa.
Wiem, że życie jest skomplikowaną układanką,
A los nasz to nie wierny sługa.

Lecz gdzieś na dnie serca skrywam swe marzenia
I mam nadzieję, że kiedyś się ziszczą.
Los będzie dla nas bardzo łaskawy
I uczucia wszystkie wątpliwości zniszczą.

Wisława Szymborska
Pogrzeb

Czaszkę z gliny wyjęli,
położyli w marmury,
luli luli ordery
na poduszkach z purpury.
Czaszkę z gliny wyjęli.

Odczytali z karteczki
a) był to chłop serdeczny,
b) zagrajcie, orkiestry,
c) szkoda, że nie wieczny.
Odczytali z karteczki.

A ty oceń, narodzie,
a ty szanuj tę zdobycz,
że kto raz się urodzi,
może zyskać dwa groby.
A ty oceń, narodzie.

Nie zabrakło parady
dla tysiąca puzonów
i policji dla tłumów,
i huśtania dla dzwonów.
Nie zabrakło parady.

Mieli oczy umkliwe
od ziemi ku niebiosom,
czy już lecą gołębie
i bomby w dziobkach niosą.
Mieli oczy umkliwe.

Między nimi i ludem
miały być tylko drzewa,
to tylko, co się w liściach
przemilczy i prześpiewa.
Między nimi i ludem.

A tu mosty zwodzone,
a tu wąwóz z kamienia,
z dnem gładzonym pod czołgi,
z echem do zadudnienia.
A tu mosty zwodzone.

Jeszcze pełen krwi swojej
lud odchodzi z nadzieją,
jeszcze nie wie, że z grozy
sznury dzwonów siwieją.

Jeszcze pełen krwi swojej.

Pani
Największa miłość na świecie
Szarość
Ogólniki
...
Do powiedznia przed zaśnięciem
Poświatowska Halina
Dobrze, że jesteś
moja miłość- śmierć
Portret
Stroje ludowe - Motywy literackie wypoźyczalnia samochodów Warszawa sprzedaź części suknie ślubne oferty pracy Ostrołęka przepis na makaron z serem deweloper Warszawa kaski markerwynajem lokali salony kosmetyczne kraków gabloty sklepowe Ryszard Rolnik kamerzysta na wesele