|
Czop Anita
szaleniec Zamknięty krąg drzwi Cichy szaleniec krąży otwierając kolejne wrota gdzie chce znaleźć miejsce dla siebie Pierwsze drzwi: Staruszka z przemiłym uśmiechem robi na drutach długi szalik. Uśmiech przyklejony do twarzy mówi: Syneczku babcia da ci jeść, syneczku babcia pójdzie na zakupy, syneczku poleż sobie, syneczku zostań ze mną!!! Drzwi zatrzaskują się. Drugie drzwi otwierają się: Staruszka z surowym grymasem zaciśniętych ust wskazuje na kartę praw zapisanych na jej koszuli. Drzwi zatrzaskują się. Trzecie drzwi: Staruszek pochylony nad gazetą mamrocze o wojnie, mamrocze o wojnie, mamrocze o wojnie. Posłuchaj i módl się, pamiętaj, podziwiaj, szanuj, bądź patriotą. Drzwi zatrzaskują się. Czwarte drzwi: Sala komputerowa, młodzi ludzie i ich szaleńcze oczy zapatrzone w monitory, monitory życia. Drzwi zatrzaskują się. Piąte drzwi otwierają się: Piękne blondynki, piękne brunetki, piękne szatynki, Pokazują ci nogi, wyciągają ręce - portfele, kawior z ich ust, futra na ich grzbietach krzyczą: zostań tu, baw się i nie martw o świat. Drzwi zatrzaskują się. Szóste drzwi: Tu tylko płaczące, opuszczone duchy duchowości. Drzwi zatrzaskują się. Siódme drzwi: Krąg "bogów" . Każdy wykrzykuje w głowy klęczących przed nimi maluczkich, słowa, tysiące słów, miliony słów. Szum informacyjny... Drzwi zatrzaskują się. Ósme drzwi...zatrzaskują się Dziewiąte drzwi...zatrzaskują się Dziesiąte drzwi... Jedenaste... Dwunas... Trzyna... Czt...
Cichy szaleniec klęczy pośrodku kręgu otwierających się i zatrzaskujących się w opętańczym tempie dróg- drzwi.Schował twarz w dłonie i zapatrzył się w swojąwewnętrzną wizję. Wstał... SAM WYKUWA SWOJE DRZWI DO SWEGO SZALEŃSTWA Krzywdzińska Kinga
Masochistyczna wizja świata Słońce otoczone czarną łuną Na tle zakopconego nieba Widać Połamany las zawieszony na wyciągach Ledwo oddychający przez respirator Nieudolnie bo w biegu Klonowane zwierzęta Rozjeżdżane z prędkością 1000 na godzinę Na 25 krzyżujących się autostradach śmierci Płynąca rzeka "czysta" - same kwasy i tlenki metali jedźmy w góry z wysypisk śmieci Zresztą Naturalnych już nie widać A ludzie? Oni twierdzą od wieków Że coś trzeba z tym zrobić
Grzegorczyk Paulina
Nie ta ja Nie ma już mnie tej, którą znaliście. Nowe oblicze, nowe sny, marzenia. Już inna ja otworzy wam drzwi gdy przyjdziecie osądzić, czy ja- to lepsza, czy gorsza.
Brzechwa Jan Romanza
Śpiewam tobie romanzę, bo kocham, bo muszę,
I śpiewając w rozpaczy pogrążam mą duszę.
Czy pamiętasz dziewczynę, co w gaju sosnowym
Do swej piersi spłoszonej tuliła mą głowę?
Powiał wicher i obłok zamienił się w chmurę,
Piołun oczy zasypał i gaj stał się murem.
Odtąd chodzę po ziemi w straszliwej zadumie,
Że cię zdobyć nie mogę i zabić nie umiem,
I omdlewam, i śpiewam szaloną romanzę
Tobie - chłodnej, niedobrej, dalekiej kochance,
I miłością cię straszę, i zbrodnią cię kuszę,
I w rozpaczy pogrążam pogańską mą duszę.
Szydziołek Przemiana Cośo prawdzie i kłamstwie Chłopak :) Kiedy Hamlet płacze * * * [Broń mnie przed sobą samym...] * * * [By dotknąć Cię deszczem wsłuchuję się w śpiew] Perełki Zła wróżba Niegdyś Powagą I Grozą Płomieni... • Król Edyp - Motywy literackie
sklep nike przedszkole dla psów auto czesci Balt Yacht spinki do mankietów Pusan Asiad Stadium kostiumy kąpielowe angielski lublin pozycjonowanie stron wwwaina okna pcv warszawa www.funnyjokesquotes.com apartamenty w górach biuro rachunkowe |