Strona główna

Poezja polska
Poezja obca
Debiuty amatorskie


Wyszukaj:

Wiersz Autor




Bieńkowska Renata

Prośba do Mariusza

Uczucie rozpaczy mną targa
z serca wypływa żal.
Z ust wyrywa się skarga,
a moje bezradne wołanie ucieka w dal.

Kolejne nasze rozstanie
tak trudno mi z tym żyć.
Choć wiem, że wrócisz Kochanie,
by razem ze mną być.

Dziś tęsknię za Tobą ogromnie,
lecz miejsce zostawiam w sercu mym.
I proszę byś wracał zawsze do mnie,
i leczł rany tym.
31.08.1994r.
Renata Bieńkowska

Rusiniak Artur

Noc poślubna

- odejdź
odszedłem
mój świat Twoim jest
moja świątynia Twoją

skiniesz dłonią -; świat padnie
uczynisz gest -; zburzę świątynię
mój świat Twoim światem
ja w nim łzą jestem



Wojaczek Rafał

Święte krowy

Kłosy traw puchną jak i nasze żyły
Rosną nam piersi i wymiona krów
Jesteśmy święte krowy na pastwisku
Miłości co się nam jak łąka widzi
I ciekły upał w osobliwych włosach
Naczyń krwionośnych już przestał być krwią
Wszystek nasieniem jest ? miłym nam światłem

I dalej pilnie jemy świętą trawę
Ogromne zady obmacuje wiatr
Także brzemienny ? wreszcie rodzi ptaka
Swym zaistnieniem nagłym zdziwionego
Musi dopiero nauczyć się latać
Trawa osobno urodziła mrówkę
My rozmawiamy ? każda ze swym brzuchem

Lermontow Michaił Jurjewicz
Elegia


Pieńcie się, pieńcie, nocne fale
Zraszajcie pianą brzegi w mgławicy i szumie.
Nad wielkim morzem stanąłem na skale,
Trwam, pogrążywszy się w zadumie,
Samotny, jakże obcy dla ludzi i świata,
Smutek swój i tęsknotę sam podźwignąć umiem.
Tuż obok mnie rybacka stoi chata,
Gościnny ogień wesoło się jarzy,
W krąg łojówki rodzina beztrosko zasiada
I słuchając, jak starzec opowiada,
Prostą wieczerzę sobie warzy.
Jakże daleko mi do ich błogości -
Wspominam przepych kłamliwej stolicy,
Minionych bezpowrotnie rój zgubnych radości.
I cóż - łza spływa po źrenicy.
Pierś moją niepokoi żałosne wspomnienie,
Stracone dawno lata powracają do mnie
I rozmarzone to jasne spojrzenie -
Duszy powtarzam wciąż: Zapomnij!
Ale ciągle je widzę - daremne pragnienie!...
Gdybym świat ujrzał tu, gdzie nie istnieje
Wśród ludzi zdrada i gorycz podłości,
Zawdzięczałbym losowi mojemu tak wiele -
Lecz dzisiaj nie wart jest mojej wdzięczności!
Nieszczęsny, komu młodości westchnienia
Na starym czole zbytnią zmarszczkę wyrzeźbiły
I odebrawszy najmilsze pragnienia,
Żałosną mu jedynie skruchę zostawiły;
Któż jeszcze odczuł tak jak ja rozczarowanie,
Któż jeszcze poznał wcześnie świat i z pustką w duszy
Jak ja porzucił brzegi rodzinne i ruszył
Na dobrowolne wygnanie!




Nic nie mogę powiedzieć
Sen nocy letniej
Costa Brava forever
Konert skrzypkowy
VII. Na koniec to najwyższe
Tramwaj
* * * [plaza , siedze , obmywam stopy]
Niewola
Odejdź ode mnie! Smętna jest biel ciała...
* * * [pod drzewami - miłość]
Kandyd - Motywy literackie ge money prawnik Free Games Charakterystyka włóczka ogrodzenia kruszarki pozycjonowanie stron Sportwyroby swarovski kraków hp 85 pozycjonowanie akropol lublin Płyta Warstwowa