Kosznik Mateusz
* * * [Karmię się nienawiścią] Karmię się nienawiścią Która dodaje mi siły Jestem buntownikiem Bo kocham burzyć ład Jestem samotnikiem Bo kocham cierpienie Nie jem nie śpię By myśleć jak najwięcej A myślenie jest mym przekleństwem Nie katuję się By nie umrzeć zbyt wcześnie Zresztą krwawiące plecy Nie bolą jak złamane serce A chory układ nie jest tak chory Jak mój patologiczny umysł Boje się śmierci Bo skończy się ból Jestem bezczelny By irytować Słowami i czynami Ranię ludzi A najłatwiej ranić bliskich Jestem niewzruszony zimny I wolny od ludzkich słabości
A zresztą Nieważne Jutro będę pewnie kogoś kochał
Jóźwiak Ania
* * * [nie umiem być sama] nie umiem być sama nie potrafie jedną dziurką w nosie oddychać nie wyobrażam sobie jednym okiem patrzeć nie opuszczaj mnie bo nie umiem jedną ręką sięgać...
Poświatowska Halina
Poprzez usmiech
do mnie przyjdziesz
przygryzłszy wargi
gdy już spłoniesz
w zielonym ogniu książek
moje ręce
przytulą cię
okrytego
kurzem dróg których nie przeszedłeś
ciemne tajemnice istnień
wypijesz z moich ust
i na moim ramieniu
wyliczysz
ile jest nieskończoność mnożona przez wieczność
liczydłem znakomitym
będą niepoliczone włosy
piersi - złote połowy
ziemi która jest twoim domem
i ulice wszechświatów
po których idziesz lekko
moje nogi przed tobą
tak będziesz zgarniał wiedzę
nieprzebraną zamkniętą
w rytmie mojej tańczącej krwi
Sak Magdalena Nigdy więcej Już nigdy więcej nie chce leczyć ran
Tak celnie przez Ciebie jej zadawanych.
I nie chce już więcej zabawką być dla Ciebie,
Który kiedyś byłeś jej całym sercem oddany.
Zanim odeszła wypowiedziała tylko jedno zdanie:
Odchodzę, bo nie chcę byś ciągle ranił mnie.
Wypowiadała je z pełnymi łez oczami,
Bo wtedy jeszcze tak bardzo kochała Cię.
A Ty nie próbowałeś nawet jej zatrzymać
Patrzyłeś tylko jak oddala się.
Pomyślałeś tylko: tak musiało być.
Już od dawna nie kochałem Cię.
Nie wiedziałeś jeszcze wtedy,
Że tak łatwo szczęście swoje podeptałeś.
Dziś nie masz obok siebie nikogo.
Skazany na samotność - taki wyrok wówczas
na siebie wydałeś.
Módlmy się śród drzew... Żal Gwiazda Nad ranem Młotem i sercem Źródło nocy Pieśń miłosna ?Samotnik? Moje życie Burns Robert • Faraon - Motywy literackie
IPL warszawa program do prezentacji zakupy spoźywcze online drukarki termosublimacyjne Dell kredyt na domwyposażenie sklepu Łeba kosmetyki dla dzieci przewożenie ładunków litery blokowe |